Blog > Komentarze do wpisu

50/50

    

      Staram się nie oglądać filmów o nieuleczalnych chorobach w których bohater z minuty na minutę wygląda coraz gorzej aż w końcu nieuchronnie zbliża się do ostateczności. Unikam, bo wprawiają mnie w posępny nastrój, i też trochę napawają obawą o swój własny stan. Po prostu doszukuje się automatycznie jakiś symptomów chorobowych w sobie. Tak, tak jestem hipochondryczką :) Dlatego też pomyślałam, że nie ma co się jakoś szczególnie nastawiać bo pewnie i tak będę patrzeć z doskoku.

      Film okazał się świetny. Opowiada historię 27-letniego chłopaka który dowiaduje się, że ma raka kręgosłupa, i 50/50 szans na wyzdrowienie. W zasadzie dziwiłam się razem z nim bo już na początku filmu pokazane jest, że to ktoś kto uprawia sport, nie pali, nie pije, taki poukładany spokojny człowieczek Więc diagnoza jest dla niego, i jego przyjaciół oraz rodziny nie małym szokiem. W zasadzie jest to film o każdym z nas, każdy może podzielić los Adama. Jednak nie każdy może tak to znosić. Podejście bohatera godne jest pozazdroszczenia. Nie ma tam wyczuwalnej śmierci, jest dramat ale znoszony dzielnie, i z wiarą w przyszłość. Jest też wszechobecne pytanie jak to możliwe, że kogoś tak młodego, i żyjącego tak zdrowo może za chwilę nie być. Dzięki przyjacielowi, z którym stanowią genialny duet, i rodzinie, a także pewnej osobie życie dopiero się rozpoczyna….

      Polecam serdecznie bo mimo trudnego tematu, i zgrozy jaką czuje się stawiając się w tej samej sytuacji film jest przedstawiony w sposób inny od konwenansu co mnie akurat bardzo odpowiada.

http://www.youtube.com/watch?v=mMaJET7mD0M

środa, 29 lutego 2012, sylviaa777
Tagi: film

Polecane wpisy