Blog > Komentarze do wpisu

Hugo i jego wynalazek

         

            Witam serdecznie i zabieram się do szybkiego przelania myśli na „papier” bo mimo mojej kilkudniowej nieobecności nie próżnowałam, i zobaczyłam kilka filmów które biorą udział w oscarowym wyścigu.

            Na początek powiem słów kilka o filmie Martina Scorsese „Hugo i jego wynalazek”. Trzeba zaznaczyć, że reżyserowi przyświecała chlubna idea oddania tym filmem hołdu dawno zapomnianemu reżyserowi (Georges Melies) który ponad 100 lat temu zaczął tworzyć filmy nieme. W telegraficznym skrócie jest to opowieść o chłopcu który jest sierotą, i mieszka w korytarzach dworca kolejowego. Naprawia tam zegary której to sztuki nauczył go wuj Claude, jedyny opiekun po śmierci ojca. Hugo posiada jeszcze pewne urządzenie - jest to Robot - tytułowy wynalazek. W zasadzie do końca filmu nie bardzo rozumiałam do czego wspomniany „wynalazek” jest tak naprawdę chłopcu potrzebny, na szczęście odegrał swoją rolę :). Film może i miły dla oka, pewnie można miło spędzić przy nim te 2 godziny w jakąś nudna niedzielę, i o ile każdy kto chce zobaczyć w nim głębszy sens pewnie go odnajdzie (tak jak w każdym innym zresztą) to dla mnie kompletnie nic nie przedstawiał. Miałam wrażenie, że zadaniem chłopca jest uciekać przed nadzorcą stacji kolejowej, a zadaniem tego drugiego koniecznie odesłać go do sierocińca. Poza tym nadzorcę gra Sacha Baron Cohen który całkowicie przypominał mi francuskiego żandarma z Allo Allo :)

            Film jest nominowany w aż 11 kategoriach, więc sądziłam, że po obejrzeniu zamilknę z wrażenia na kilka chwil lub powiem tylko WOW, tu jednak czułam permanentną nudę. Nie pomogła nawet obsada (m.in. Ben Kingsley, Sacha Baron Cohen, Jude Law ). Jednym słowem nic nie zrobiło na mnie wrażenia takiego jakie powinien wywierać film który jakby nie patrzeć ma największe szanse okazać się najlepszym filmem minionego roku.

http://www.youtube.com/watch?v=sJAXxpoSTPo

 

wtorek, 21 lutego 2012, sylviaa777

Polecane wpisy