Blog > Komentarze do wpisu

Kobiety

         Wstyd mi się przyznać ale „Kobiety” to pierwsza książka Charles’a Bukowskiego którą dane mi było przeczytać. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego, okazji przecież było niemało. Może po prostu było nam nie po drodze. Więc gdy w bibliotece wpadła mi dosłownie w ręce wiedziałam, że to jest znak. Gdy zaczynałam czytać wiedziałam, że Bukowski to niezły gagatek, że był uzależniony od alkoholu, kobiet, papierosów, znał wszelkich okolicznych bandytów i meneli i ogólnie prowadził życie niezbyt eko-higieniczne. To sprawiło, że po książce niezbyt wiele się spodziewałam. Zaczęłam czytać w drodze do domu, weszłam do pobliskiej kawiarenki by napić się kawy i otworzyłam dla sprawdzenia jak się będzie sprawa miała z początkiem, i czy warto w ogóle się do niej zabierać. Okazało się, że kawa wystygła, a ja siedziałam i czytałam bo oderwać się było nie sposób. Zawsze miałam mieszane uczucie co do pisarzy amerykańskich, nigdy nie mogłam znaleźć tego „swojego” bo jeśli jakaś książka ewentualnego kandydata była super, i myślałam że to może być ten, następna okazywała się beznadziejna, i wszelkie nadzieje się rozwiewały. Jeśli jednak miałam czekać tyle czasu by znalazł się amerykański pisarz którego pokocham, to warto było czekać.

         "Kobiety" to książka poniekąd autobiograficzna. Chinaski to bohater wielu jego książek w których bez trudu odnajdujemy samego Bukowskiego. W „Kobietach” opisuje on swoje związki z kobietami, same kobiety swojego życia ale tez ból po ich stracie. Jak łatwo policzyć rzecz dzieje się na przestrzeni lat 70-tych. Zaczynamy od tego, że Chinaski zwalnia się z pracy w której jako listonosz przepracował wiele lat. Ma teraz ponad 50-tkę, i od kilku lat cierpi na deficyt miłości seksualnej. Szybko sprawy przybierają inny obrót, i oto Henry zaczyna prowadzić życie seksualne które zabiłoby Casanovę. Wszakże Chinaski to dziwkarz ale miłość prawdziwa też mu się zdarzyła, i to kilkakrotnie.

         Książka jest wulgarna, mocna, chamska, i obrzydliwa. Jeśli któraś z was jest zdeklarowaną feministką to może lepiej niech nie czyta bo kobiety przedstawione są dość przedmiotowo. Jeśli chodzi o mężczyzn to będą raczej zachwyceni i miło ubawieni. W Chinaskim (Bukowskim) fascynuje mnie to, że był tak cudownie prawdomówny nigdy nie ukrywał mając jedną kobietę, że za chwilę może sypiać z inną lub, że to właśnie zrobił. Jednocześnie uwielbiał je wszystkie. Miał świadomość, że najłatwiej jest na początku gdy wad jeszcze nie widać, jednak później pomału wychodzą na jaw, i w końcu miłość zmierza ku końcowi. Jego przemyślenia są niesamowite, i tak jak wszystko, napisane wprost, bez ubarwień bez upiększeń.

         „Pocałunki są bardziej intymne od rypania. Dlatego właśnie nie lubiłem nigdy, gdy moje dziewczyny całowały się z innymi. Wolałbym już, żeby się z nimi rżnęły”.

        „Facet potrzebuje wielu kobiet tylko wtedy, kiedy żadna z nich nie jest nic warta”.

 

          Każde najbardziej szokujące słowo czy zdanie, obrazuje idealnie ludzką psychikę, ma swoje miejsce i sens. Nie znam nikogo kto pisałby na takim poziomie, a jednocześnie tak wyraziście.

          Ktoś mógły powiedzieć, że to jego charyzma, i zła sława alkoholika czy kobieciarza  przysporzyły mu czytelników. Jeśli ktoś sądzi, że życie na krawędzi wystarczy by pisać jak Bukowski…niech czyta Harry’ego Potter'a.

Ponizej zamieszczam link do kilkuodcinkowego filmu na YT pt." Bukowski: Born into this" 

http://www.youtube.com/watch?v=eUokVel8lXQ

niedziela, 26 lutego 2012, sylviaa777

Polecane wpisy