Blog > Komentarze do wpisu

Czarna Wenus

        Film opowiada historię młodej ciemnoskórej kobiety pochodzącej z RPA , która pracuje u białych ludzi jako służąca. Pan domu Cezar wpada na pomysł wywiezienia jej do Londynu. Chce zbić tam majątek pokazując ją jako wielką ciekawostkę - Hotentocką Wenus.

        Praca ma być łatwa, i przyjemna, obiecano jej, że będzie śpiewać, i tańczyć. Jest rok 1810, i ciągle jeszcze dla świata ciemnoskórzy ludzie utożsamiani są z dzikimi, których trzeba prowadzić na smyczy bo zachowują się jak zwierzęta. Tak właśnie przedstawiana jest Saartjie.

        Odziana w strój tak prześwitujący, że w zasadzie jest całkiem naga znosić musi upokorzenie jakim jest jej występ, w którym jest uznawana za zwierzę, i dotykana po najintymniejszych częściach jej ciała. Saartjie by jakoś przetrwać to wszystko, zaczyna coraz bardziej odurzać się alkoholem. Londyńczykom już nie tak bardzo jak kiedyś podoba się podejście Cezara do traktowania Saartjie. Wkrótce staje przed sądem, i może się przez chwilę wydawać, że los kobiety się odmieni, jednak pod presją mówi to, co jej Pan chce by mówiła, i nic się nie zmienia. Wkrótce zostaje wywieziona do Paryża by tam dalej udawać dzikuskę.

        Czy w końcu coś zmieni się na lepsze? Tego nie zdradzę. Musicie zobaczyć sami bo choć film jest trochę przydługi  (trwa 2:38) to pokazanie tyranii w tym filmie jest porażające. Dodam jeszcze, że Yahima Torres grająca Saartjie za tą rolę dostała nominację do Cezara, moim zdaniem zasłużenie.

        Oglądając ten film jakoś samoistnie nasunęła mi się myśl, że to wielkie szczęście, że mimo wielu wad żyjemy w najlepszym czasie z możliwych.

http://www.youtube.com/watch?v=IGZTu-8T-ek&feature=related

niedziela, 04 marca 2012, sylviaa777

Polecane wpisy