Blog > Komentarze do wpisu

Bliźnięta Fahrenheit

            Po przeczytaniu „ Szkarłatny płatek i  biały” powieści która jest dla mnie najlepszą jaką przeczytałam w ostatnim półroczu, oraz „Jabłko” która jest kontynuacją dalszych losów bohaterów „Szkarłatnego Płatka…” postanowiłam przeczytać wszystkie książki Faber’a by sprawdzić czy jego talent wykracza również poza powieści wiktoriańskie.

            Książka którą wybrałam jako następną nosi tytuł „Bliźnięta Fahrenheit”, i jest zbiorem 17 opowiadań. Na 380 stronach autor zawarł horror, elementy powieści wiktoriańskiej czy obyczajowej. Mamy tu zaginionego, bezdomnego mężczyznę który po przybyciu do „Kryjówki” niespodziewanie przestaje być zaginiony, kobietę mieszkającą z synem w niebezpiecznej dzielnicy której firma o nazwie „Nowe Perspektywy” odmienia życie za jedyne 60 funtów miesięcznie, ochroniarza sklepu spożywczego który umówiłby się na seks gdyby nie jedna, drobna, dyskwalifikująca niedoskonałość, matkę którą do zabicia swojego dziecka popycha głęboka depresja (najbardziej szokujące z opowiadań), czy wreszcie tytułowe „Bliźnięta Fahrenheit” które po śmierci matki szukają miejsca na jej pochówek, przemierzając wieczną zmarzlinę koła podbiegunowego.

            Niesamowite jest to jak ciekawie autor połączył te opowiadania, jak groza, miłość, inna orientacja seksualna, czy bezdomność pięknie mogą ze sobą współgrać. Okazuje się, że Faber jest wszechstronnym pisarzem w jego repertuarze możemy znaleźć powieści wiktoriańskie, opowiadania, czy dreszczowce. Nie da się go przypisać do jednej literackiej szufladki, jest całkowicie zmienny ale we wszystkim jakże mocny, prawdziwy do bólu, a co za tym idzie, fantastyczny.

sobota, 28 kwietnia 2012, sylviaa777

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: marcelinet, *.internetdsl.tpnet.pl
2012/05/02 10:48:35
Sylwciu jestem z ciebie bardzo dumny.. świetnie opisujesz swoje wrażenia po przeczytaniu książki, wręcz poetycko tak trzymaj M.P
-
Gość: Sylviaa7777, *.ip.netia.com.pl
2012/05/02 12:39:28
Dziękuję bardzo, miły komentarz od Ciebie zawsze wiele znaczy :)