Blog > Komentarze do wpisu

Pułapka Nowego Roku

 

      

      Długo siedziałam, i zastanawiałam się jak właściwie mam podsumować przeczytaną przed chwilą książkę. Doszłam do wniosku, że nie będzie jednoznacznych zachwytów ani zbytnich niechęci. Ksiązka dla mnie jest jakby dwuwymiarowa, w połowie całkiem fajna pokazująca zaradność kobiety, jak potrafi walczyć z przeciwnościami losu, z rozczarowaniami, cierpi ale ma siłę żeby się podnieść z życiowego dołka. Z drugiej strony była po prostu nudna. Rozumiem, że dla seniorów zabawy, które wymyślają przyjaciele, potańcówki, czy życie emeryta który całkiem miło przeżywa czas który mu pozostał w swoim gniazdku to nie jest mój świat. Starałam się to jakoś zrozumieć jednak różnica pokolenia zrobiła swoje.

        Zaczynamy od kilku godzin przed Nowym Rokiem czyli od nocy Sylwestrowej. Główna bohaterka Katarzyna dobiega 60-ki, i jest już emerytką, którą została na własne życzenie przechodząc na wcześniejszą emeryturę. W tę szczególna noc postanawia zostać w domu, podsumować swoje życie, a jednocześnie powziąć postanowienia na nadchodzący. Kasia wspomina, a my dowiadujemy się przy okazji jakie było jej życie, jak przechodziła z wielce wymownego nazwiska panieńskiego – Bubel, do Tylko po pierwszym mężu aż wreszcie do chwilowego awansu na Rajską po drugim. Dowiadujemy się jak zakochała się w nieodpowiednim mężczyźnie który odszedł, jak sama wychowywała córkę do czasu kiedy karta odwróciła się, i poznała drugiego męża Roberta który dał jej wielkie szczęście i miłość, a także pokochał córkę Ewę. Jednak życie jest falą odpływów, i przypływów i Kasia znów zostaje sama kiedy jej mąż niespodziewanie umiera.

          Przyznam że opis śmierci, a właściwie moment dowiedzenia się przez Kasię i Ewę o tym że ukochany mąż i ojciec nie żyje wprawił mnie w zadumę nad tym jak wręcz niemożliwe scenariusze może pisać życie. Dalej Kasia jako emerytka zaczyna prowadzić życie luźne i towarzyskie. Przeżywa problemy typowe dla ludzi w jej wieku, żyje po trosze życiem córki ciągle zamartwiając się o nią, ale też poznaje „młodych inaczej” ludzi którzy są w jej wieku i zaczynają miło spędzać czas razem. Z ksiązki wynika że Kasia to kobieta atrakcyjna, która śmiało może kokietować i to z powodzeniem mężczyzn o połowę młodszych. Nawet były mąż jej córki jest nią wielce zainteresowany jednakże Ona nie wyobraża sobie seksu z mężczyzną który był wcześniej jej zięciem mimo, że jest w jej wieku. W końcu jednak Kasia po latach trafia cudownym wręcz sposobem w ramiona swojej pierwszej miłości i na koniec zostaje babcią oraz zwyczajną – niezwyczajną Panią Kowalską.

           W książce przeplatają się różne historie np. zięć okazuje się bratem nieżyjącego męża, takie troszkę w zamiarze niesamowite, a w praktyce jednak trywialne historyjki. Mimo chęci wczucia się w klimat, i sytuacje jakby nie było życiowe nie udało mi się to jednak. Książka nudna i nic nie wnosząca. Polecam ale wyłącznie osobom w wieku bohaterki. Dla urodzonych wcześniej będzie to stracony czas.

sobota, 14 kwietnia 2012, sylviaa777

Polecane wpisy