Blog > Komentarze do wpisu

Pani Bovary

            Kiedy kilka dni temu zaczynałam czytać „Panią Bovary” pomyślałam, że tak właśnie zaczyna się wielka literatura. Można czytać książki rożne, ale jeśli napotyka się na swojej drodze jakieś perełki to czuć od razu, że koło takiej pozycji nie przejdzie się obojętnie. I rzeczywiście „Pani Bovary” zostawia po sobie pewien ślad, którego zapomnieć nie sposób.

            Przedstawiam dzisiaj książkę znaną jak świat długi i szeroki. Powieść która jest arcydziełem literatury nie tylko francuskiej ale i światowej. „Pani Bovary” autorstwa Gustawa Flauberta to powieść niezwykła. Książka opowiada o miłości pewnego lekarza który właśnie został wdowcem do pięknej córki swojego pacjenta, Emmy. Będzie to miłość na całe życie, która nie będzie prosta, jednakże on przez długi czas nie będzie świadomy zgrzytów jakie w niej zachodzą. Karol to spokojny, i dobroduszny mężczyzna dla którego rodzina, i jej wartość są rzeczami świętymi. Emma jest piękną kobietą, szczupłą, ciemnowłosą, wykształconą w klasztorze, nie pasującą do wsi w żaden sposób. Zakochuje się w Karolu przynajmniej na początku bo myśli, że ta miłość spowoduje zmianę jej dotychczasowego nudnego wiejskiego życia wnosząc podmuch wielkomiejskości. Liczyła, że ukochany sprawi, iż ziszczą się jej wszystkie marzenia o wielkiej miłości targanej namiętnościami, gorącym pocałunkom, balom czy pysznym spotkaniom towarzyskim. Jednym słowem czekała by ktoś zaoferował jej życie takie jakie wyczytała w książkach.

             Z dzisiejszego punktu widzenia możemy pomyśleć, że Emma mając taką nadzieje była po prostu naiwna, ja jednak sądzę, że była po prostu nieszczęśliwa. Jej pogoń za każdym mężczyzną który wykazał choćby szczątkowe nią zainteresowanie była ogromna. Muszę nadmienić, że jej miłość do męża szybko się skończyła gdy zobaczyła, że przedkłada on spokojne życie rodzinne, i wielką nieustająca miłość do niej nad rozrywki towarzyskie. Szukała wrażeń, a nudny mąż który w dodatku oczu nie mógł od niej oderwać, na wszystko się zgadza, i w zasadzie niczym nie imponuje, stał się odrażający. Karol zrobiłby dla niej wszystko, i to dla niej właśnie porzuca dotychczasowe miejsce zamieszkania, i przeprowadza się do większej miejscowości. Jest tym faktem zachwycona jednak okazuje się, że problemy ją dręczące nie mają nic wspólnego z miejscem w którym mieszka, problemem są cechy jej charakteru. Obsesyjnie szuka kogoś kto będzie ją kochał. Pierwszym mężczyzną jest Leon, jednak ona na początku jeszcze nie zauważa jego zalotów gdy je w końcu dostrzeże nie będzie zbyt łatwo dostępna Leon ją opuści jak zresztą, i Rudolf któremu to udało się ja uwieść bez najmniejszych problemów. Miała być jego zabawką jednak z czasem połączyła ich miłość która kazała Emmie uciec z ukochanym jak najdalej od męża, i dziecka którym też niespecjalnie się zajmowała. Rudolf jednak opamiętuje się z czasem, i w dniu ucieczki pisze list odmowny. Emma się załamuje, wariuje, szaleje i wtedy na swojej drodze ponownie spotyka Leona z którym znowu zwiąże ją romans który znowu nie da jej szczęścia i jakiegoś wewnętrznego spełnienia którego tak bardzo pragnie. Jednocześnie zapożycza się u kupca i podpisuje w ciemno wszelkie weksle które ten jej podsuwa, a co za tym idzie rujnuje majątek męża.

            Długo zastanawiałam się nad postacią Emmy i Karola. Czy rzeczywiście Emmie było tak źle? Przecież wystarczyłoby żeby kochała Karola, a mogłaby być najszczęśliwszą kobietą na świecie. Czy Karol naprawdę nie widział co dzieje się z jego żoną? Przecież niewiele brakowało, a o niczym by się nie dowiedział. Od czasu napisania powieści (1856 r.) odpowiedzi na te pytania padło już wiele. Każda lepsza lub gorsza w zależności od panujących obyczajów. Można powiedzieć, ze Emma to naiwna istotka, która tylko marzy, i oczekuje by życie było takie jak w książkach. Można też nazwać ją kobietą lekkich obyczajów z racji popadania w romanse będąc żoną. Tak sobie myślę, że Emma była kobietą która pomyliła epoki, gdyby urodziła się teraz byłaby zapewne niezależną, samowystarczalną osobą która nie ma męża ale ma licznych kochanków, i wielbicieli. Pamiętać trzeba, że wtedy takie życie było przecież dla kobiet niemożliwe. Emma mogła żyć tylko tak jak pozwoli jej na to mąż, mieszkać w jego domu, i całymi dniami czekać aż wróci czytając albo cerując pończoszki. Więc mimo wielkich chęci, i ciągłego bujania w obłokach oczekując niemożliwego, musiała zadowolić się tym co ma, a że była wykształcona, miała automatycznie szersze spojrzenie na świat, i najzwyczajniej codzienność po prostu ją nudziła, jednocześnie nie mogąc nic zmienić popadała w depresje czy nerwice szamocząc się w miejscu.

            Jeśli chodzi o Karola to jego miłość jest dla mnie przestrogą miłości romantycznej. Ślepo wierzy Emmie czasami miałam wrażenie, ze wręcz popycha ją do spotkań w męskim towarzystwie. Jednakże dla mnie mimo szczerej miłości i otwartego serca dla ukochanej pozostał miałki, i nijaki. Dlatego w sporze Emma czy Karol wygrywa dla mnie bezapelacyjnie Emma jako kobieta świeżych poglądów, którą w miejscu trzyma gorset nie dającego się poluźnić konwenansu. Zresztą czego miałaby oczekiwać kobieta żyjąca w tamtych czasach skoro samego Flauberta podano do sądu tylko dlatego, że przedstawił kobietę w sposób „nietypowy” jak na owe czasy.

            Warto przeczytać tą książkę choćby dlatego żeby wyrobić sobie swoje zdanie, i dołożyć własną cegiełkę do opisanych już wiele razy cech charakteru bohaterów.

            Pisząc o książce nie mogę nie polecić jej wersji filmowej. Ekranizacji było kilka jednak mi najbardziej przypadła do gustu wersja z 2000 r. z nakręcona dla TV BBC z genialnymi rolami Frances O’Connor i Hugh Bonneville znanego z roli w fantastycznym serialu Downton Abbey. Czekam również na najnowszą ekranizację gdzie w rolę Emmy wcielić się ma niezrównana Mia Wasikowska.

czwartek, 10 maja 2012, sylviaa777

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Książkozaur, *.dynamic.chello.pl
2012/05/16 17:49:33
Książka bardzo mi się podobała, współczułam bohaterce, że nie umiała się odnaleźć w normalnym życiu. Filmu nie widziałam, a bardzo lubię te ekranizacje BBC, muszę poszukać.
-
Gość: Sylviaa777, *.opole.hypnet.pl
2012/05/16 18:32:26
To ksiązka z tych które zapadają w pamięć, i można o nich dyskutować godzinami. Na początku myślałam, że to raczej literatura dla kobiet, że mężczyźni nie wczują się tak w bohaterkę jak kobiety. Trudno sie z tym nie zgodzić ale książka to nie tylko Emma, jest jeszcze poczciwina Karol ;). Jeśli chodzi o seriale BBC to znajdziesz u mnie kilka wartych obejrzenia, a dzisiaj właśnie publikuję następny ;)