Blog > Komentarze do wpisu

Portret w sepii

              Muszę przyznać, że Isabel Allende zgotowała nam niezły bigos. Chodzi o to, że napisała genialną trylogię którą czyta się odwrotnie. Tom który wydaje się pierwszy jest ostatnim. Okazuje się, że „Portret w sepii” jest częścią pierwszą, druga jest „Córka fortuny”, a cały cykl zamyka „Dom duchów”. Dla tych co poszperają trochę w internecie czy przeczytają ten wpis na moim blogu będą mieć zadanie ułatwione, a co za tym idzie czytając wszystko pięknie im się ułoży. Ja natomiast nie miałam o tym pojęcia, i poprzestawiałam chronologię. Jednak nie trzeba się aż tak martwić bo powieści są tak napisane, że po skończeniu i tak wiecie o co chodzi, co świadczy o genialności autorki bo postaci jest tam całe mnóstwo.

            Wszystkie książki trylogii trudno opisać żeby nie zdradzić fabuły tak samo jest z „Portretem w sepii”. Narratorką tej części jest Aurora, która opisuje życie swoje, i swojej rodziny oraz wszystkich osób będących ważniejszymi postaciami, które stanęły na jej drodze przez szereg lat. Historia rodziny del Velle na przestrzeni wieków jest nierozerwalnie związana z historią Chile. To rodzina rozsiana po świecie, możemy dzięki niej zajrzeć do dawnego San Francisco gdzie w chińskiej dzielnicy dzieją się rzeczy niebywałe. Losy rodziny sięgają aż do Londynu, Paryża czy Chin jednak najważniejszym portem w podróży każdego jest Valparaiso, Chilijskie miasteczko, które jest kolebką rodu. Tam się rodzą, i tam wracają by umrzeć.

            Na razie przeczytałam dwie powieści, została mi ostatnia, która też się zapowiada niesamowicie. Dlatego mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że trylogia Isabel Allende jest najlepszą jaką w życiu czytałam. Nie wiem jak ona to robi ale te dość pokaźne tomiska czyta się jednym tchem. Może jest tak dlatego, że opisuje zwyczajne życie, gdzie jest miejsce na ciężką pracę, miłość do szaleństwa, czary, magię, gdzie umiera się w swoim łóżku i w otoczeniu najbliższych.

            Książka jest niesamowicie emocjonalna, pełna pasji, wzruszająca, a przy tym zwyczajnie niezwyczajnie mądra. Słyszałam, że wszystkie książki autorki są niemniej genialne. Żeby się o tym przekonać musze przeczytać je wszystkie do czego, i was zachęcam.

           Na koniec posłuchajcie samej Allende, warto wiedzieć jak niesamowita to osobowość.

  

wtorek, 19 czerwca 2012, sylviaa777

Polecane wpisy