Blog > Komentarze do wpisu

W ogrodzie pamięci

 

           

            „W ogrodzie pamięci” Joanny Olczak-Ronikier to niesamowita historia opisująca losy rodziny autorki. O książce usłyszałam dość dawno temu za sprawą literackiej nagrody NIKE którą zdobyła w 2002 roku.

            Nie wiem dlaczego czekałam tyle lat by ją przeczytać, pewnie na początku zniechęciła mnie tematyka, a później najzwyczajniej o niej zapomniałam. Jeżeli chodzi o tematykę to byłam wtedy za młoda by interesować się losami Żydów. Teraz kiedy już skończyłam ją czytać myślę sobie, że to dobrze, że wcześniej ją sobie odpuściłam bo prawdopodobnie nie doceniłabym jej w pełni, i nie wywarłaby na mnie takiego wrażenia jak obecnie.

            Jest to opowieść o niezwykłych losach kilku pokoleń pewniej żydowskiej rodziny. Na przestrzeni 150 lat uczestniczymy w ich narodzinach, i śmierci, wyjeżdżamy razem „do wód”, przeżywamy cierpienia, smucimy się i radujemy, przechodzimy przez terror dwóch wojen światowych, przez bolesne rozdzielenie które spowodowały, jednak nawet te najbardziej smutne czy szokujące przeżycia są tak pięknie opisane, że ja po krótkim czasie z wypiekami na twarzy śledziłam losy bohaterów którzy nagle stali się bardzo bliscy.

            Wszystko zaczyna się w połowie XIX wieku kiedy to do Warszawy przyjeżdża z Wiednia Gustaw Horwitz by ożenić się z Julią Kleinmann. Oni to dają początek niezwykłemu rodowi który przetrwa wielkie dziejowe zawieruchy, może trochę nadszarpnięty, lekko zapomniany, i rozrzucony po świecie jednak trwać będzie nadal scalony silnymi więzami rodzinnymi.

            Czytając zastanawiałam się jakie to musi być niesamowite mieć tak szczególną rodzinę w której prawie wszyscy to naukowcy, pisarze, lekarze, prawnicy, przyjaźniący się z największymi Polskimi pisarzami (choćby Dąbrowska, Żeromski, Staff), ludźmi sztuki, kultury, i polityki jak Józef Piłsudski. To naprawdę wielkie szczęście ale, i wielka presja dla każdych następnych pokoleń by być na tyle znaczącą osobą by dorównać poprzednim.

            Książka ma w sobie również pewną moc która karze nam zatrzymać się na chwilę, i choć przez moment zastanowić nad losami własnej rodziny, którą może również wojenna zawierucha rozproszyła po świecie. Historia którą czytamy to przecież opisane losy tylko jednej z tysiąca takich rodzin, których zwyczajne dotąd życie choćby czas II wojny światowej mógł zmienić w tak niesamowite historie jak ta.

 

czwartek, 27 września 2012, sylviaa777

Polecane wpisy