Blog > Komentarze do wpisu

Pamiątkowe rupiecie

 

          

               „Pamiątkowe rupiecie” to reedycja książki z 1997 roku czyli napisanej rok po dostaniu przez Wisławę Szymborską literackiej nagrody Nobla. Wersja obecna jest wersją bogatszą o 15 lat życia poetki, i jej kontaktów z autorkami Anną Bikont, i Joanną Szczęsną.

            Zanim zaczęłam czytać biografię Wisławy Szymborskiej miałam mieszane uczucia  czy jest sens w ogóle ją kupować. Nie dlatego, ze jej twórczość do mnie nie przemawia ale ze względu na samą Szymborską, na wspomnienie tego jaki miała stosunek do opowiadania o swoim życiu. Zastanawiałam się czy mogę tak bezkarnie zanurzyć się w świat wewnętrzny kogoś kto chciał by znano go tylko z efektów swojej pracy. Nie ukrywam, że miałam dylemat dalej idący mianowicie zastanawiałam się nawet czy biografia kogoś takiego jest koniecznością. Na szczęście to jak autorki pięknie, delikatnie, rzeczowo, i skrupulatnie ale jednocześnie w zawoalowany sposób opisały tą niezwykłą osobę przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

            To nie jest biografia plotkarska, czego bałam się najbardziej. Nie dowiemy się dlaczego Szymborska nie miała dzieci, dlaczego przez szereg lat nie zamieszkała ze swoim długoletnim partnerem Kornelem Filipowiczem, jak to naprawdę było z jej wiarą, i dlaczego odrzuciła kościół. To biografia skupiająca się na poznawaniu poprzez twórczość, stąd wyjątkowo cenna.

            Poza tym książka jest też swoistym albumem mamy tu zdjęcia rodziców poetki jej przyjaciół, i jej samej od dzieciństwa po te ostatnie. Prawie na każdej stronie możemy obserwować jak się zmieniała śliczna, delikatna dziewczyna czy też zawsze uśmiechnięta, o ciepłym spojrzeniu, cudnie siwa starsza pani. Książka ma jeszcze jedną zaletę, przytoczona jest tu cała masa wierszy. I tak jak możemy obserwować Szymborską powierzchownie tak też możemy obserwować jak zmieniało się jej pisarstwo, i co było dla niej ważne w danym momencie życia.

            Autorki poświęcają też sporo czasu tak kontrowersyjnej, i szeroko komentowanej komunistycznej, niechlubnej przeszłości pisarki. Dla mnie osobiście całkowicie zrozumiałej. Z ksiązki wyziera obraz takiej Szymborskiej jaką była naprawdę, osoby stroniącej od tłumów, od błysku fleszy, od luksusowego życia które mogła przecież wieść po Noblu, a tymczasem ją samą, kwota nagrody wręcz onieśmielała. Mamy tu pokazany obraz prawdziwego człowieka, nie noblistki, nie laureatki wielu innych światowych nagród ale miłej pani, która lubi czasem obejrzeć serial, teleturniej czy walkę bokserską, malutkiej wręcz filuternej z wyglądu z właściwym sobie poczuciem humoru, uwielbiającej kicz. Mimo, że dla wielu była niebywałym, onieśmielającym wręcz autorytetem nie wstydziła się mówić „nie wiem”, i miała w sobie tę normalność, która pozwoliła jej nawet króla Szwecji „wyciągnąć” na papierosa. 

środa, 17 października 2012, sylviaa777

Polecane wpisy