Blog > Komentarze do wpisu

Cześnikówny

 

         

             Choć cały rok 2012 jest ogłoszony rokiem Józefa Ignacego Kraszewskiego ja zaczynam zaznajamiać się z jego twórczością od listopada. Jednak w tym wypadku naprawdę lepiej późno niż wcale gdyż pominąć Kraszewskiego naprawdę byłoby wielką stratą.

           Zaczynam swoją podróż przez dzieła tego wybitnego pisarza od powieści „Cześnikówny” , która tak targała moimi uczuciami jak już dawno żadna książka. Nie mówię, ze jest najlepszą jaką ostatnio czytałam jednak bohaterki doprowadziły mnie do szewskiej pasji, i ilość nerwów jakie zjadłam tłumacząc im by postąpiły inaczej wystarczą by nie być głodną jeszcze przez kilka dni. Co jak się okazało było niewarte bo i tak nie posłuchały.

            Tytułowe Cześnikówny to dwie siostry, które miały to nieszczęście, że na swojej młodzieńczej drodze spotkały kawalera, pana Skórskiego, któremu w głowie była raczej zabawa, i kolekcjonowanie niewieścich kolejno zrywanych wianków, niż poważne życie, i obowiązki. Róża, i Natalia bo tak nazywają się siostry przez całe życie niosą bagaż tamtych miłosnych zapomnień.

            Ja rozumiem, że wtedy panowały konwenanse, a kodeks honorowy mówił, że jeśli mężczyzna ma skłonności do jakiejś niewiasty to musi ją najpierw poślubić, a jak już nie daj boże przydarzy się dziecko to szybko trzeba sprawę tuszować, i ślub brać natychmiastowo ale żeby tak całe życie szaleć, i sądzić, że ten pierwszy sprzed lat nawet nie to że może ale musi być nasz do śmierci? Tak właśnie myślały obie panie. Róża uważała ze jeśli w wieku młodzieńczym przez krótki czas wiązał ich romans to musi on skończyć się ślubem, i całe życie wariowała na jego punkcie, aż do całkowitego upadku w czym alkoholizm bezspornie jej pomógł. Natalia podobnie lecz ona akurat, choć  nieszczęśliwie, wyszła za mąż, i potem szukała już tylko dziecka, które im się z tego młodzieńczego związku przed laty przydarzyło. Książka mogłaby się okazać nudną opowieścią o nieszczęśliwych, zapłakanych kobietach gdyby nie fakt, że obie panie połączyły siły, i postanowiły zemścić się na dawnym ukochanym. Co z tego wyszło? Przeczytajcie sami.

            Kraszewski to swoisty fenomen, nie ma bowiem drugiego pisarza w Polsce, który napisał więcej niż on, a i w dziejach literatury światowej tylko Barbara Cartland brytyjska autorka romansów, napisała więcej od niego. Nie mam pojęcia jak on to robił, poza pisaniem miał jeszcze czas by prowadzić życie rodzinne, redagować gazetę czy posiedzieć w więzieniu.

wtorek, 06 listopada 2012, sylviaa777

Polecane wpisy