Blog > Komentarze do wpisu

bez wstydu

           Nazbierało mi się w ostatnim czasie kilka filmów rodzimej produkcji, które czekają na dogodny moment by je obejrzeć. Jeśli o mnie chodzi to nie mam problemu z polskimi filmami, przecież w żadnym kraju nie jest tak, ze wszystkie nakręcone w danym roku filmy to wielkie produkcje, kręci się ich miliony a do tych określanych mianem „dobrych” trafia zaledwie kilka, więc nie skreślam całkiem rodzimej kinematografii, bo uważam że u nas tez dwa, trzy filmy rocznie można określić tym mianem. Nie mówię tu oczywiście o popularnych komediach romantycznych te choć bawią niektórych Polaków do mnie nie trafiają. Ale nie chce tu mówić ogólnie więc skupię się na tym jednym obejrzanym wczoraj.

            To film „Bez wstydu” w reżyserii Filipa Marczewskiego który wszedł na ekrany kin 20 lipca tego roku. Film opowiada historię Tadka (Mateusz Kościukiewicz) i Anki (Agnieszka Grochowska) rodzeństwa których łączy więź tak silna, ze aż szokująca. To bardzo odważny film o rodzeństwie, które zagubione w dojrzewaniu przeżywa miłość kazirodczą. Jednak Tadek w tym całym zaślepieniu nie zauważa, że sam również jest obiektem zainteresowania czarnowłosej cygańskiej dziewczyny Irminy.

            Mimo tematyki, która wzbudziła kontrowersje, film interesujący średnio, da się go obejrzeć tylko dzięki Agnieszce Grochowskiej, i mimo, że nie jest to jej najlepsza kreacja, i tak uważam ze „ciągnęła” film. Gra aktorska Mateusza Kościukiewicza marna, z jego kreacji zapamiętałam tylko ciągle przymrużone oczy. Poza tym spodziewałam się jakiś większych komplikacji, złożoności, więcej głębi, a tu tylko dwa wątki które jakoś mi się kupy nie trzymały.

            Nie jest to najgorszy film świata, nie ma co przesadzać da się go obejrzeć, i nawet po skończeniu jakaś myśl pozostanie, ale to zdecydowanie nie będzie dla mnie ten z dwóch, trzech  którymi można się w roku zachwycić.

poniedziałek, 19 listopada 2012, sylviaa777

Polecane wpisy