Blog > Komentarze do wpisu

Hollywood

            „Hollywood” Charlesa Bukowskiego to powieść o tym jak powstawał film pt. ”Ćma barowa”. do którego napisał scenariusz opowiadający o kilku latach swojego życia. Równie dobrze mogłabym powiedzieć, ze jest to najlepsza powieść o niczym jaką czytałam. W książce tytuł filmu a także imiona i nazwiska osób zostały zmienione gdyż Bukowski jak to Bukowski ostro obnaża ówczesne Hollywood, pokazuje jakim szaleństwem jest zrealizowanie filmu, jak pieniądze, wszechobecny alkohol, narkotyki, koneksje, czy wszelkiej maści wariaci rządzą Hollywoodzką fabryką snów.  Dla nas obecnie to przecież nic nowego ale w roku 1989 kiedy powstała ksiązka takie obnażenie było nie małym szokiem. Jednak któż mógł to napisać jeśli nie skandalista Bukowski?

             W książce tak naprawdę pomimo ciągłych przygód jakie się Chinaskiemu (alter ego pisarza, bohatera prawie wszystkich jego powieści) i Sarze (żona miała na imię Linda jednak w książkach nosi imię Sara) przytrafiają, pomimo masy osób które w związku z kręconym filmem ciągle otaczają tych dwojga właściwie nic się nie dzieje. Oczywiście mamy tu ciągłe picie jak nie wódki to wina jak nie wina to piwa czy drinków ale to przecież cały Bukowski jego życie, i pisarstwo nie mogło się obyć bez alkoholu.

            Jak sam pisze nie cierpiał ludzi, ciężko było mu wytrzymać w towarzystwie, jak mógł unikał „nadętych” spotkań, Hollywoodzkich tym bardziej, pewnie dlatego ciągle miałam wrażenie, że na tych wszystkich imprezach związanych z kręceniem, a później promocją filmu są jakoś tak z boku, przychodzą na jakieś spotkanie ale i tak mają swój świat, szczególnie Chinaskiego jakby ktoś po prostu wycinał z jednej imprezy, i wklejał w drugą chodził na nie mam wrażenie z ciekawości, oczywiście z nieodłączną butelką alkoholu. Po przeczytaniu odetchnęłam z ulgą bo czułam, ze Chinaski męczył się w tym szaleństwie, że to świat do którego nie pasuje, wręcz nim gardzi. Nie wiem czy tak było naprawdę czy tak czuł Bukowski czy po prostu chciał za takiego uchodzić, i sam się na takiego kreował. Wydaje mi się, że był zupełnie nie zainteresowany niczym innym prócz alkoholu, kobiet, bójek, i pisania co zresztą robił genialnie.

            Książkę czyta się bardzo szybko, zdarzenia, dialogi, i historia kręcenia równie genialnego filmu z 1987 roku z Mickey Rourkiem i Faye Dunaway w roli głównej na pewno przypadnie wam do gustu. Tym razem zachęcam najpierw do obejrzenia filmu.

 

niedziela, 09 grudnia 2012, sylviaa777

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Pietr, *.dynamic.chello.pl
2015/03/05 21:47:13
Bukowskiego wielbię za najcelniejsze diagnozy ludzkości, na jakie się natknąłem. Jego światopogląd ocieka depresją, choć nie kliniczną, ale jest szczery i prawdziwy do bólu. Wydaje mi się, że zrozumienie wszechogarniającego bezsensu nie jest wpisane w ludzką naturę i jest tak z prostego powodu - jesteśmy zaprogramowani, żeby żyć. Bukowski obejmując prawdę w pewien sposób zrzuca z karku ludzkie ograniczenia.

www.youtube.com/watch?v=xbesopURHSQ

btw. Fajny wpis. :)
-
2015/03/07 11:56:28
Ja cenię go najbardziej właśnie za to, za co będzie czytany po wsze czasy za prawdę, i szczerość za to, że czytając jego dzieła ma się wrażenie, że to on czyta nas, że wypowiada swoimi słowami to co w nas ukryte. To się zawsze obroni bo człowiek zawsze pozostanie człowiekiem, i będzie miał takie same słabości czy dylematy. Pasuje mi ten jego depresyjny świat bo nie jest mdły tam kipi życie i dlatego jego twórczość jest dla mnie tak krwista.