Blog > Komentarze do wpisu

polki na bursztynowym szlaku

 

          

          „Polki na bursztynowym szlaku” przeczytałam z dwóch powodów. Pierwszym było mieszkanie w jego bliskim sąsiedztwie nad polskim morzem, i znajomość bursztynu jako czegoś naturalnego wręcz wpisanego w krajobraz „mojej” plaży. Drugim natomiast zupełnie niesamowita podróży jaką odbyłam tego lata z młodym mężczyzną, starym samochodem do „wiecznego” miasta nie mając pojęcia, że jedziemy starym bursztynowym szlakiem. Więc kiedy zobaczyłam książkę wiedziałam, że musze ja przeczytać niekoniecznie dla samej autorki, i chęci zgłębienia jej umiejętności pisarskich ale dla bursztynu, który znajduję kilkanaście razy w roku po szalonych sztormach.

 

            Lidia Popiel, którą wszyscy znają jako żonę Bogusława Lindy jest również znaną fotografką, i Monika Richardson prezenterka telewizyjna to dwie ambasadorki bursztynu, które miasto Gdańsk jako światowa stolica tego kamienia wysłało w podróż z Rzymu do Gdańska śladem starodawnego bursztynowego szlaku z zamiarem dowiedzenia się jak obecnie radzi sobie bursztyn, i co o nim nadal wiadomo. Lidia Popiel zrobiła zdjęcia do tego swoistego albumu, a Monika Richardson opisała całą drogę.

            Muszę przyznać, ze dla mnie książka okazała się średnia. Mimo, że możemy naprawdę dużo dowiedzieć się o bursztynie o tym jak sprawdzić czy jest prawdziwy, jak powstaje, jakie są jego rodzaje. Spotykamy również sporo osób różnych narodowości którzy z bursztynu robią małe dzieła sztuki, czy zamkniętych w swoich laboratoriach naukowców  z wielką miłością podchodzących do tego złotego kamienia, i poświęcających mu całe swoje życie. Mamy tu też opisane przygody jakie były udziałem obu pań, i osób które towarzyszyły im w tej podróży. Niby wszystko fajnie, tak mile kobieco, przyjacielsko, jednak jakoś mnie ta podróż nie porwała.

 

czwartek, 06 grudnia 2012, sylviaa777

Polecane wpisy