Blog > Komentarze do wpisu

Atlas chmur

             W końcu udało mi się zobaczyć jeden z najgłośniejszych filmów mijającego roku „Atlas chmur” w reż. Tom’a Tykwer’a i rodzeństwa Wachowskich to patchwork poskładany z dramatu, melodramatu, typowo brytyjskiej komedii oraz rasowego Sci-Fi powstały na podstawie popularnej książki pod tym samym tytułem, której autorem jest David Mitchell.

            Od początku film wydaje się całkowicie pozbawiony sensu i logiki, składa się bowiem z poszczególnych (w dodatku dość szybko zmieniających się) sekwencji. Które powinny ułożyć się  z biegiem czasu w logiczną całość. Piszę „powinny” bo dla mnie jakoś się ułożyć nie chciały.

            Głównym założeniem filmu jest pokazanie odbiorcy jak najbardziej błahe decyzje mają wpływ na przeszłość, przyszłość, i teraźniejszość. Niby przesłanie proste, i każdy po jakimś czasie „załapie” o co chodzi jednak wszechobecne pytanie ”co poeta miał na myśli” mnie nie opuszczało. Jednocześnie nie chcę powiedzieć, że film jest zły, bynajmniej, ogląda się go z dużym zainteresowaniem, a sama chęć poskładania ciekawej układanki sprawia, że nie wiadomo kiedy te prawie 3 godziny mijają. Poza tym film to prawdziwa gratka dla miłosników efektów specjalnych, są mistrzowskie.

            W filmie możemy zobaczyć wielu ciekawych aktorów np: Tom Hanks, Halle Berry, Hugh Grant czy Susan Sarandon, a każdy z nich występuje w kilku nierozpoznawalnych na pierwszy rzut oka postaciach co jest ciekawe jednak nie wiąże poszczególnych wątków.

            Film polecam z czystym sercem (pomijam fakt, że magazyn "Time" uznał go za najgorszy film ubiegłego roku) bo nie często zdarza się żeby po wyjściu z kina myślało się o nim jeszcze co najmniej przez dzień. Film jest trudny, i trzeba otworzyć umysł szerzej bo coś z niego wynieść. Jeśli stopień skomplikowalności świadczy o poziomie filmu to ten jest zdecydowanie bardzo wysoki.

 

Poniżej twórcy, i aktorzy mówią o powstawaniu filmu:

czwartek, 03 stycznia 2013, sylviaa777

Polecane wpisy