Blog > Komentarze do wpisu

Ślady na piasku

            „Ślady na piasku” Ewy Krystyny Hoffman – Jędruch to pięknie napisane wspomnienia o losach własnej rodziny rozproszonej przez koszmar II wojny światowej. Rodzaj swoistej terapii zupełnie niezbędnej, a przy okazji tak bardzo delikatnej, że czasami jako uczestnik czułam się niezręcznie.

            Autorka z perspektywy dziecka opowiada o losach swojej rodziny najpierw w pięknym rodzinnym Lwowie będącym jeszcze pod austriackim zaborem a później już w wojennej pożodze, która rozdziela rodzinę, i by spotkać się ponowie zmusza do przejścia dosłownie całego świata.

            W 1939 roku na samym początku wojny ojciec autorki mecenas Maksymilian Hoffman zostaje aresztowany jaki jeden z wielu mężczyzn inteligenckiej Galicji i stracony w Katyniu. Matka zostaje wywieziona „na roboty” do Kazachstanu skąd ze świeżo formująca się armią polską przemierza Palestynę, Irak, Iran by dotrzeć do Londynu. Zaraz po wojnie sprowadzi swojej jedyne dziecko, brata i bratową jej opiekunów w czasie rozłąki do Anglii. Jednak nie pomieszkają tam długo po demobilizacji polskich żołnierzy Zofia Hoffman już z nowym mężem, i córką przenosi się do Argentyny gdzie ta kończy inżynierię chemiczną, a następnie osiedla się w USA gdzie zostaje doktorem historii średniowiecza.

            Można powiedzieć, że ta książka to symbol wielu rodzin z tamtych dramatycznych czasów, którzy rozdzieleni szukali się całe lata a czasem przecież nie odnajdywali się w ogóle. Już sam tytuł jest wymowny przecież ślad na piasku to ulotna chwila, która choć piękna to jakże nietrwała. Książkę czyta się fantastycznie, kiedy autorka opisuje przedwojenny Lwów można naprawdę wczuć się idealnie w klimat, i po raz tysięczny przy okazji opisów ówczesnego życia westchnąć z żalu nad bezsensem wojny, i tego co ze sobą zabrała.

            Książka okraszona jest pięknymi zdjęciami, listami matki, wuja, babki to pamiętnik całej rodziny, i muszę przyznać, że podziwiam autorkę za wydanie tak osobistej książki nie wiem czy gdybym nawet miała tak wybitną rodzinę zdobyłabym się na to. Jedynym niedosytem książki jest zakończenie, chciałam dowiedzieć się jak dalej po wojnie potoczyły się losy osób które poznałam jednak autorka kończy książkę zupełnie niespodziewanie opisując tylko co nieco w króciutkim epilogu. Jednak nie zepsuło to wrażenia z przeczytanej historii, przeciwnie na pewno zapamiętam ją na długo.

środa, 27 marca 2013, sylviaa777

Polecane wpisy