Blog > Komentarze do wpisu

Gracz

             Czasami odzywa się we mnie chęć poobcowania z literaturą piękną. Tak też zdarzyło się w ostatnim czasie. Znudzona nowiuśkimi, a co za tym idzie sztywnymi, i bezzapachowymi nowościami wybrałam się do biblioteki by wypożyczyć wydane jak najdawniej, posiadające na sobie ślady kilkudziesięcioletniego używania książki, opatrzone mianem arcydzieł.

            Nie jestem obiektywna w ocenianiu twórczości Dostojewskiego przeczytawszy prawie wszystkie jego książki każdą uważam za absolutnie genialną więc teraz choćbym znalazła pustą książkę z kropką na końcu postawioną piórem mistrza, uznam ją za arcydzieło. Dlatego również  „Gracza” wypożyczyłam „w ciemno” wiedząc, że się nie zawiodę, co też się stało.

           Książka opowiada o upadku człowieka uzależnionego od hazardu (w tym wypadku ruletki). Rzecz dzieje się w Ruletenburgu fikcyjnym mieście uzdrowiskowym na terenie Prus (znawcy piszą, że było to Wiesbaden lub Baden-Baden). Główną postacią jest Aleksy Iwanowicz, który jako nauczyciel towarzyszy dzieciom zatrudniającego go Generała w wypoczynku. Nikt jednak nie chodzi „do wód” drogi wypoczywających wiodą do Kasyna.

            Ruletka to nie jedyne uzależnienie Aleksego, właściwie analizując jego postać możemy poznać duszę ówczesnych Rosjan na tle występujących w książce Anglików, Niemców czy Francuzów, a także Polaków nazywanych jak zawsze przez Dostojewskiego „Polaczkami”. Jakiż to inny naród świata potrafiłby z miejsca wyciągać broń w chęci natychmiastowego pojedynku, kochać aż do szaleństwa,  pić bez końca, zupełnie zatracić się w kasynie. Taki jest właśnie Aleksy kochający, porywczy, szalony. Jednak moją ulubioną postacią jest szalona babcia, jej niebywała osobowość, charyzma, szybkość myśli, i niebywała wprost energia dodają książce skrzydeł.

            Jeśli ktoś myśli, że w tej krótkiej powieści nie może się zbyt wiele dziać to bardzo się myli. Nie wielu jest czy było pisarzy którzy pisząc świetną 600 stronicową powieść, potrafiliby również z krótkiej formy uczynić arcydzieło literackie. Geniusz Dostojewskiego zawiera się także w tym, że jest mistrzem każdej formy.

            Gracz powstał w niewiarygodnie krótkim czasie bo jednego miesiąca. Dostojewski był bowiem hazardzistą, a powieść miała pomóc mu w spłaceniu długów karcianych w przeciwnym razie utraciłby prawa do całej dotychczasowej twórczości. Jest to powieść w przeważającej części autobiograficzna o czym można się przekonać oglądając genialny film z 1980 roku pt. „26 dni z życia Dostojewskiego” traktujący o tym ważnym dla autora październiku 1866 r. i kulisach pracy nad książką.

niedziela, 31 marca 2013, sylviaa777

Polecane wpisy