Blog > Komentarze do wpisu

Helena Rubinstein: Kobieta, która wymyśliła piękno

            Zawsze kiedy czytam o Polakach, którzy osiągnęli oszałamiający sukces za granicą, pusze się jak paw. Cieszy mnie to pewnie dlatego, że tych sukcesów jest niewiele, a My jako naród tak przecież pragniemy udowodnić sobie, że też potrafimy być ”zachodni”. Losy historyczne sprawiły, że większość ludzi światłych chcąc cokolwiek stworzyć, zrealizować się, a przede wszystkim nie tkwić w beznadziei musiała po prostu rozjechać się po świecie.

            Ta beznadzieja właśnie, a tym samym chęć doświadczenia lepszego życia, i wielka ambicja pchnęła Chaję (Helenę) Rubinstein Polkę żydowskiego pochodzenia bohaterkę biografii francuskiej dziennikarki, i pisarki Michele Fitoussi  do opuszczenia biednego Krakowskiego Kazimierza. Była najstarszą z siedmiu sióstr, i jak się okazało najbardziej ambitną. Z kilkoma słoiczkami kremu nawilżającego, którym matka codziennie smarowała twarze swoim córkom, i który upchnęła w jej bagażu gdy ta wyjeżdżała szukać lepszego życia do Australii. Ten słoneczny, gorący kraj staje się sprawcą pierwszego wielkiego sukcesu Heleny gdzie w 1903 r. otwiera swój pierwszy salon, po nim filie jej sklepów opanują cały świat od Nowego Jorku po Paryż czy Tokio. Tak to już jest, że czasami przez czysty przypadek ktoś naprzeciw całemu światu zostaje geniuszem.

            Była niska, korpulentna, despotyczna, piekielnie ambitna, i pracowita, budziła lek wśród pracowników, i mimo miana najbogatszej kobiety świata była skąpa, jej świdrujące spojrzenie budziło strach ale i poważanie, jedynym sensem jej życia była praca dla której poświeciła nawet rodzinę. Jednak imperium jakie stworzyła stawia ja w gronie geniuszy ekonomicznych. To ona jako jedna z pierwszych zaczęła reklamować swoje produkty w gazetach, ona przeniosła maskarę do rzęs ze słoiczka do zamkniętej tubki jak wielki był to krok milowy wie dzisiaj każda kobieta, była niekwestionowanym prekursorem w pielęgnacji kobiecej urody, wiedziała, że uroda to potężny afrodyzjak. Przez 93 lata swojego życia tworzyła najlepszą, i przynosząca największe dochody firmę kosmetyczną świata. A wszystko przez zwykły przypadek, i ogromną determinację.

            Ta książka to również encyklopedia wiedzy nie tylko na temat kosmetologii czy urody ale ogólnie pojętej sztuki. Dowiemy się jak ewoluowało piękno na przestrzeni minionego stulecia. W książce przewijają się nazwiska przyjaciół Heleny wielkich malarzy (Picasso, Dali, Modigliani), wybitnych pisarzy (Hemingway), kreatorów mody (Poiret, Chanel, Schiaparelli, Balenciaga), rzeźbiarzy, aktorów filmowych i teatralnych po arystokrację czy elitę życia towarzyskiego.

            Trzy lata po śmierci Heleny Rubinstein jej rodzina nie poradziła sobie z ogromem odpowiedzialności, i sprzedała firmę. Obecnie od 1988 roku marka HR należy do francuskiej firmy L'Oréal, i nadal sprzedaje się świetnie.

https://www.youtube.com/watch?v=DtW_cNU1Ul4

poniedziałek, 18 marca 2013, sylviaa777

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Sardan, 176.107.109.*
2013/03/26 23:48:46
Ja także puszę się jak paw, jak czytam o osiągnięciach Polaków. I czuję się dumna również, gdy jakiś poczytny zagraniczny autor umieszcza część akcji swojej powieści w Polsce, to niesamowite :)
-
Gość: Sylvia, *.opole.hypnet.pl
2013/03/27 11:12:02
Dokładnie tak :) czasami aż sie dziwię, że mając tak wybitne osobowości do dyspozycji w Polsce nikt o nich nie pisze są jakby zapomniani. Ja sama o tak wielkim fenomenie jakim była Helena dowiedziałm się dopiero z tej ksiazki oczywiście wiedziałam, ze istnieją jej kosmetyki ale o całym fenomenie je życia i tym, że była tak wielką postacią w świecie nie miałam pojęcia. Podobnie jest z Maxem Faktorem tez mało kto wie że to Łodzianin na szczęscie jego biografia właśnie się ukazała więc można poczytać :)