Blog > Komentarze do wpisu

Czytelniczka znakomita

           Alan Bennett to brytyjski dramaturg, i autor wielu sztuk teatralnych np. „Szaleństwo króla Jerzego”,  która zekranizowana w 1994 r. stała się wybitnym dramatem historycznym. Sztuka jak i później film były kontrowersyjne bo pokazywały króla Jerzego III owładniętego chorobą psychiczną co akurat było prawdę jednak nie wszyscy chcieli sobie o tym przypominać. Teraz autor robi w moim zamyśle coś o wiele bardziej odważnego, jednej z najbardziej rozpoznawalnych  w dodatku żyjących kobiet świata daje drugie życie w dodatku jest to potomkini Jerzego III, która jak widzimy również przejmuje po dawnym przodku pewne szaleństwo na szczęście w dobrym tego słowa znaczeniu.

            Krótko mówiąc chodzi o to, że brytyjska królowa Elżbieta II popada w całkowite zafascynowanie literaturą, jak daleko idące konsekwencje mogą z tego wypłynąć dowiecie się z książki „Czytelniczka znakomita”. Jest to króciutka historyjka opowiadająca o tym jak królowa spotyka wśród swoich służących Normana, który jest absolutnie pochłonięty literaturą, właściwie czyta wszędzie, staje się on jej osobistym doradcą, i tym samym zaczyna podrzucać jej książki warte poznania. Są to jak przystało na odbiorcę nie byle jakie pozycje, królowa zaczytuje się m.in. w książkach Thomas’a Hardy`ego, powieściach Marcel’a Proust’a czy sióstr Bronte, a także dramatach Samuel’a Beckett’a. Kwintesencją tego jest całkowite rozsmakowanie się w nowej pasji, wręcz szaleństwo na punkcie czytelnictwa, od tej pory królowa wszędzie będzie chodzić z książką co tylko teoretycznie jest pożądaną sprawą bo jednocześnie zaczyna zaniedbywać swoje obowiązki, spóźnia się o minutę na przyjęcie, doskonale opanowuje metodę czytania z jednoczesnym machaniem ręką w stronę poddanych, niby niuanse jednak jej doradcy rwą sobie z tych powodów włosy z głowy, i dokładają wszelkich starań by królowa znów stała się dawną monarchinią – marionetką.

            Królowa w książce (jak i w życiu zresztą) jest już staruszką mającą ponad 80 lat jednak bezcenny moment to ten kiedy sama zauważa, ile straciła nigdy nie rozsmakowując się w literaturze tak do końca. Poza tym jest przecież osobą, która ma dostęp do królewskich bibliotek w których są same białe kruki, nie mówiąc już o wielu pisarzach których miała okazję spotkać osobiście, a nie miała z nimi o czym rozmawiać teraz takie spotkania przebiegałyby zupełnie inaczej.

            Poza tym rozczulające są jej małe pragnienia by tylko nie wychodzić z domu na kolejny nudy bankiet, i mieć choćby katar, który pozwoliłby zostać w łóżku, i czytać. Z książki wyziera też obraz królowej sterowanej przez doradców, i ograniczonej protokołem. Arcyciekawe było to uczestniczenie w życiu Elżbiety II i podpatrywanie co tak naprawdę może królowa, i dlaczego może tak mało.

biblioteka zamku Windsor

            Muszę przyznać, ze książka jest naprawdę ciekawa i musiałam sobie czasami przypominać, ze to nie jest prawdziwa historia bo naprawdę można by mieć wrażenie, że to wszystko przytrafiło się naprawdę. Może dlatego, że sama Elżbieta II przedstawiona jest we właściwy sobie sposób, jest elegancką starszą damą, wysławiającą się w bardzo elokwentny sposób, mającą duże poczucie humoru jednak dość wysublimowane. W książce występuje również książę Filip, który też jest jak z życia wyjęty, ma specyficzny humor, luźne podejście i czasami wydaje się zmęczony fanaberią żony. Bardzo to jest wszystko brytyjskie jednak uniwersalna miłość do książek nie zna barier. Dla kochających książki pozycja obowiązkowa, a dla tych niespecjalnie czytających polecam tym bardziej bo jak to mówi królowa „ Każda przeczytana książka wiedzie do następnej książki” może dzięki temu podzielą jej los.

            Ciekawa jestem co na to wszystko Jej Wysokość ;) Sądzę że książka podzieli los „Szaleństwa króla Jerzego” jest naprawdę kapitalnym scenariuszem filmowym. Poza tym ta ksiązka to też balsam dla duszy dla tych którzy coś czasami zawalają bo się zaczytali.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013, sylviaa777

Polecane wpisy