Blog > Komentarze do wpisu

Brigitte Bardot - To ja! - Marie-Dominique Lelievre

            Książkę trzeba opisać od okładki która robi wielkie wrażenie spoziera z niej piękna namiętna kobieta o ponętnych zmysłowych ustach, dużych oczach, cudownych włosach, i niebotycznych nogach, które pierwsze rzucają się w oczy poza tym małe słodkie niedoskonałości które i tak były doskonałe zadarty nosek i lekko skrzywiony zgryz. Absolutnie doskonała całość, ikona kina, mody niedościgniona przez lata Brigitte Bardot.

            Brigitte nie od zawsze była piękna jako dziecko nosiła specjalistyczne okulary, i aparat korygujący zgryz, jej wielką miłością był taniec od najmłodszych lat pobierała lekcje tańca klasycznego dzięki któremu w przyszłości jej sylwetka, sposób poruszania się czy trzymania głowy będzie tak lekki, zwiewny i jednocześnie hipnotyzujący. Najpierw rozkochała w sobie całą Francję później na jaj punkcie oszalał cały świat. Nie miała szczęśliwego dzieciństwa choć urodzona w zamożnej burżuazyjnej rodzinie nie dostała tyle miłości ile by potrzebowała, stąd częste na szczęście nieudane próby samobójcze. Dostała wielki dar od natury – fotogeniczność, na zdjęciach była piękniejsza niż w rzeczywistości, i choć jej twarz miała tendencję do pocenia się oraz wygląd lekkiego grymasu dodawało jej to tylko dziewczęcego uroku.

            Brigitte Bardot zmieniła kino nie swoim wybitnym talentem aktorskim, a ukazując nieskrępowane, naturalne, nagie ciało. W jej najważniejszym filmie „I bóg stworzył kobietę” rozbiera się, uwodzi szalonym tańcem, gorszy i szokuje świat ale to właśnie ten film zrobił z niej międzynarodową gwiazdę, i niepodważalny symbol seksu. W czasach kiedy hollywoodzkie gwiazdy były produktami wytwórni filmowych ich wygląd był zbyt przerysowany, a przez to sztuczny BB szokowała naturalnością, swoimi długimi potarganymi przez wiatr włosami skracała dystans do publiczności, była bliższa, bardziej realna.

            Była prekursorką w wielu dziedzinach wylansowała krótkie szorty, koszulkę typu t-shirt, typ stanika znany pod nazwą Bardotka, a także rozpuszczone, szalejące na wierze długie włosy „Dziś Bardot mogłaby domagać się praw autorskich ilekroć jakaś dziewczyna rozczesuje włosy palcami na ulicy, w biurze czy na plaży” wcześniej włosy były uczesane to ona nadała im naturalną swobodę. Poprzez swój pierwszy film "I Bóg..." wylansowała również małą rybacką wioskę Saint-Tropez.           

            Kiedy tak patrzę na jej zdjęcia nasuwa mi się jedna myśl, przecież to współczesna dziewczyna widzę ją w większości  dziewczyn na ulicy również Kate Moss to nic innego jak jej mniej sexowny klon, Pamela Anderson, Lara Stone czy w końcu Amie Winehouse która też garściami czerpała z jej wizerunku niemożliwe, że ta współczesna dziewczyna mogłaby być moją babcią. BB przeskoczyła swoją epokę o dekady warto popatrzeć na jej zdjęcia czy wygrzebać z filmoteki filmy z jej udziałem.

            Mimo pięknych zdjęć co kilka stron, bardzo ładnego wydania całej książki no i ciekawego tematu jakim niewątpliwie jest życie jednej z największych gwiazd kina oraz wielkiej orędowniczki praw zwierząt książka nie wciągnęła mnie tak jak myślałam nie wiem czy to kwestia tłumaczenia czy po prostu autorka opisała temat w mało wciągający sposób. Poza tym książka jest idealna dla fanów francuskiego kina pełno w niej informacji na temat reżyserów, filmów, francuskiej śmietanki towarzyskiej i artystycznej, aktorów co mogło mieć wpływ na mój odbiór bo za kinem francuskim nie przepadam. Mimo, że nie ”pożarłam” jej tak jak inne biografie uważam, że warto ją mieć w swojej biblioteczce choćby ze względu na zdjęcia.

niedziela, 06 października 2013, sylviaa777

Polecane wpisy