Blog > Komentarze do wpisu

Światoholicy - Aleksandra Pawlicka

           Od kiedy pamiętam mam skrywane pewne marzenie… sprzedać wszystko co posiadam i wyruszyć w szeroki świat by zobaczyć jego piękno może nawet osiedlić się w jakimś  ciekawym egzotycznym miejscu, nie mieć nic wspólnego z ZUS-em, NFZ-em, polityką, i szaleństwem materialistycznego świata.  Gdy usłyszałam o książce podróżniczej w której pewne małżeństwo opisuje swój zachwyt światem nie mogłam doczekać się jej przeczytania tym bardziej, że przez ostatnie 20 lat odwiedzili 60 krajów rozsianych po 6 kontynentach udowadniając, że do poznawania świata wcale nie trzeba wielkich pieniędzy ani wielkiej odwagi tylko ciągłej chęci poznania, ciekawości kultur, krajobrazów, spotkanych ludzi.  Aleksandra i Jacek Pawliccy to dziennikarze pracujący m.in. dla gazety „Wyborczej” której przez pięć lat byli korespondentami w Brukseli „Wprost ”czy „Newsweeka” ponadto Aleksandra Pawlicka jest autorką kilku książek „Stuhrowie. Historie rodzinne”, „Czas na kobiety”, „Ta straszna Środa”.


            Książka podzielona jest na 10 rozdziałów, które są tak naprawdę słowami kluczami według których będziemy poznawać opisywany świat. Kluczami tymi są np. Droga, Śmierć, Toaleta, Ciało występujące wszędzie na świecie jednak ich rozdźwięk w poszczególnych miejscach jest zupełnie inny od naszego, i to właśnie autorka opisuje - różnorodność.  Jeśli na samym początku zrozumiemy, że nie jest to przewodnik i będziemy trzymać się zaproponowanych drogowskazów naprawdę świetnie będzie się czytało, i nie będzie zdziwienia kiedy zaczniecie czytać o Tybecie po chwili przechodząc do opisu Australii, Peru by za moment znowu wrócić do Tybetu.


            Mimo, że książka wydaje się niezbyt obszerna biorąc pod uwagę 20 lat podróży to czyta się ją naprawdę długo, jak to zwykle w książce podróżniczej zamieszczona jest masa zdjęć, które są dziełem męża autorki. Ponadto te 20 lat to tak naprawdę nie pełne 20 lat w podróży jak zrozumiałam przy promocji książki tylko wyprawy które przez ten czas autorzy odbyli. Na początku myślałam, że porzucili prace, i wybrali się w świat jednak nic z tych rzeczy. Jakby nie było zazdroszczę tych wspomnień, którymi można by obdzielić pół mojego miasta, tych krajów odwiedzonych, pustyń przemierzonych, ludzi poznanych, zobaczenia tak wielu światów, spróbowania każdej kuchni, powąchania wszelkich zapachów ziemi. Ileż w tych podróżach musiało być niebezpieczeństw, łez, krwi, ale również i radości, śmiechu, wzruszenia sama wiem, że emocje towarzyszące podróżom są jednymi z najpiękniejszych jakie się w życiu doświadcza. Książka z której można się wiele dowiedzieć Polecam.


czwartek, 17 października 2013, sylviaa777

Polecane wpisy