Blog > Komentarze do wpisu

Tajemnice Windsorów - Marek Rybarczyk

              Odkąd pamiętam od zawsze interesowałam się dynastią Windsorów i tą XIX wieczną zapoczątkowaną przez Królową Wiktorię kiedy to ród nosił jeszcze niemieckie nazwisko Sachsen-Coburg-Gotha (które dopiero w czasie pierwszej wojny światowej zmieniono na bardziej swojsko brzmiące dla Brytyjczyków Windsor zaczerpnięte od nazwy jednego z zamków), aż po wiek XX i dobrze już nam znane rozwody, zdrady, śmierci czy w końcu szaleństwo na punkcie Williama, Kate i synka. Kiedy więc na rynku wydawniczym pojawiła się książka opisująca tajemnice tej niezwykłej dynastii, przeczytać musiałam.

            Muszę przyznać, ze książkę czyta się jednym tchem choć niejednokrotnie czułam się jakbym czytała plotkarską gazetę, pełno szczególików z życia Karola i Diany, Elżbiety II i jej męża księcia Filipa, które nie były dla mnie niczym nowym. Jednak po jakimś czasie uznałam, że takie ploteczki są całkiem ciekawe, i na pewne lepsze fakty zaczerpnięte z książki niż bzdurne gazety piszące nierzadko wyssaną z palca prawdę. Poza tym młodsze osoby lub te, które po prostu nigdy za bardzo nie interesowały się dworskim życiem Windsorów znajdzie tu naprawdę dużo ciekawych informacji choćby o protokole dworskim jego tajemnicach i rytuałach, o tym z czego żyje królowa, i informacje dotyczące lat wojennych i ich zachwycenia Adolfem Hitlerem o czym nie każdy wie. Ta książka to również wartko opowiedziana historia Europy XIX I XX wieku.


           Autor miło zaskoczył mnie tym, że opisał naprawdę ciekawe szczegóły rodu, i że przede wszystkim nie są to szczegóły dotyczące tylko Karola i Diany czy Williama i Kate (choć tych również jest sporo) ale również ciekawe kąski z czasów królowej Wiktorii czy kryzysu abdykacyjnego 1937 roku. Autor obnaża Windsorów z ich tajemnic, a mają ich naprawdę dużo, wszystkie niewygodne fakty gromadzone są w największym archiwum świata w lochach zamku Windsor gdzie dostęp do nich mają tylko wybrane osoby. Dowiadujemy się również, że Windsorowie to rodzina dysfunkcyjna, która wierzy, że jest ponad zwykłych śmiertelników, jej członkom trudno ułożyć sobie życie bo choć przecież jak każdy są ludźmi to prawie boski status, i niekończące się luksusy zmieniają każdego. Windsorowie prócz tego, że są ostatnią prawdziwą dynastią zachodu są również, a może przede wszystkim celebrytami, aktorami grającymi w najdłuższej operze mydlanej świata. Jej głowni bohaterowie nie robią nic innego prócz przecinają wstęgi, wygłaszania nudnych przemów, pozdrawiania tłumów z  pałacowego balkonu wystudiowanym ruchem dłoni no i czasem w coś szałowego się ubiorą, urodzą dziecko, zdradzą żonę. Jednak jest w tym całym cyrku i wiele pozytywów, które autor również wymienia. Przede wszystkim poczucie ciągłości rodu, stabilności, i ogromne wpływy jakie przysparza panowanie Windsorów budżetowi Wielkiej Brytanii.


             Takie fundamentalne podstawy pewnie jeszcze długo pozwolą Windsorom zachować swoją „Firmę” , a nam zwykłym śmiertelnikom jeszcze długo będzie sprawiać przyjemność podpatrywanie ich bajkowego życia, a w najbliższych latach z ciekawością będziemy obserwować czy przyszłym królem zostanie nadęty Karol czy wyprzedzi go uwielbiany William. Poza tym każdy Brytyjczyk przez całe swoje życie płaci niecałego funta na rodzinę królewską to w sumie niezbyt wygórowana suma by móc oglądać codzienne odcinki tej jedynej w swoim rodzaju telenoweli.

          A swoją drogą… wiecie, że pasją królowej jest łapanie w siatkę zaczepioną na kiju nietoperzy w zamku Windsor? Że William i Kate to nałogowi palacze, a książę Karol ma wyprasowane nawet sznurówki? Poczytajcie sobie jeśli interesują Was Windsorowie, i chcielibyście poznać dogłębnie historię tej niezwykłej dynastii.

wtorek, 14 stycznia 2014, sylviaa777

Polecane wpisy